Utworzono 18.11.2016, 08:02 przez Krzysztof
17 listopada po godzinie 19 do dyżurnego tyskiej Policji podeszła kobieta i zgłosiła, że w jej samochodzie w okolicy tylnego zderzaka ktoś umieścił jakiś przedmiot. Z informacji uzyskanych od kobiety wynikało, że ten przedmiot jest owinięty w folię, a odnalazł go tam przypadkiem mechanik, u którego naprawiany był jej samochód. Poinformowała ona również dyżurnego, że pojazd ten zaparkowany jest na pobliskiej stacji benzynowej. Dyżurny natychmiast zadysponował dwa podległe patrole, które zabezpieczyły teren stacji. Po wstępnym rozpoznaniu (istniało podejrzenie podłożenia ładunku wybuchowego) została podjęta decyzja o konieczności wezwania na miejsce dodatkowych służb i ewakuacji stacji paliw. Celem zabezpieczenia tego zdarzenia na miejsce wysłane zostały trzy patrole straży miejskiej, dwa zastępy straży pożarnej z JRG Tychy (GCBA, SCRt), ZRM i pogotowie gazowe i energetyczne. Dodatkowo na miejsce wezwani zostali policyjni pirotechnicy z SPAP w Katowicach. Na czas trwania działań pirotechników odcinek al. Bielskiej od skrzyżowania z ulicą Budowlanych do ulicy Cienistej w kierunku AUCHAN został wyłączony z ruchu. Policyjni pirotechnicy przy użyciu poduszek niskiego ciśnienia – wysokiego podnoszenia delikatnie podnieśli samochód Honda, a następnie używając specjalnego robota przystąpili do rozpoznania. Po kilku minutach pakunek został zlokalizowany. Niestety jego umiejscowienie zmusiło ich do zdjęcia tylnego zderzaka pojazdu. Dopiero wówczas przy użyciu specjalnego chwytaka pirotechnicy zdjęli pakunek z pojazdu. Został on na miejscu prześwietlony przez specjalny aparat rentgenowski, który znajduje się na wyposażeniu pirotechników. Jak się okazało nie był to ładunek wybuchowy, a nadajnik GPS. Trwa policyjne dochodzenie kto i w jakim celu zamontował to urządzenie w samochodzie. Działania na miejscu trwały blisko sześć godzin i zakończyły się około godziny 2 w nocy.



images/news-pics/1777_1479452673.jpg

images/news-pics/1777_1479453533.jpg

images/news-pics/1777_1479453541.jpg

images/news-pics/1777_1479453550.jpg

images/news-pics/1777_1479453556.jpg

images/news-pics/1777_1479453563.jpg

images/news-pics/1777_1479453571.jpg

images/news-pics/1777_1479453578.jpg

images/news-pics/1777_1479453586.jpg

images/news-pics/1777_1479453594.jpg

images/news-pics/1777_1479453611.jpg

images/news-pics/1777_1479453623.jpg

images/news-pics/1777_1479453631.jpg

images/news-pics/1777_1479453639.jpg

images/news-pics/1777_1479453647.jpg

images/news-pics/1777_1479453655.jpg

images/news-pics/1777_1479453663.jpg

images/news-pics/1777_1479453672.jpg

images/news-pics/1777_1479453687.jpg

images/news-pics/1777_1479453696.jpg

images/news-pics/1777_1479453705.jpg

images/news-pics/1777_1479453728.jpg

images/news-pics/1777_1479453739.jpg

images/news-pics/1777_1479453748.jpg

images/news-pics/1777_1479453759.jpg

images/news-pics/1777_1479453768.jpg

images/news-pics/1777_1479453778.jpg

images/news-pics/1777_1479453786.jpg

images/news-pics/1777_1479453796.jpg

images/news-pics/1777_1479453806.jpg

images/news-pics/1777_1479453817.jpg

images/news-pics/1777_1479453829.jpg

images/news-pics/1777_1479453839.jpg

images/news-pics/1777_1479453852.jpg

images/news-pics/1777_1479453863.jpg



Tekst: Redakcja 112Tychy.pl
Zdjęcia: Redakcja 112Tychy.pl

Komentarze

Sortuj: Sort ascending   
#6 przez 20.11.2016 - 13:07
Avatar   niedostępne offline quote

Czy zatem możemy czuć się bezpiecznie ??
Wszyscy odpowiedzialni za to twierdzą, że tak.
Ale z tego wynika, że trzeba koniecznie zmienić lub poprawić procedury, bo tu coś chyba nie grało.
Z tym stadionem to faktycznie może zły przykład, przyznaję.
Pozdrawiam

#5 przez Krzysztof Clanmember 20.11.2016 - 11:49
Avatar   Poland email offline quote

adamo1 - no niestety aż tak procedury powiadamiania i dysponowania pirotechników nie znamy. Jeżeli chodzi o możliwe zamieszki na stadionie - zawsze podczas meczu o podwyższonym ryzyku na terenie miasta są dodatkowe patrole OPP Katowice i patrole z miast ościennych Bieruń, Mikołów, Pszczyna.

#4 przez 19.11.2016 - 20:20
Avatar   niedostępne offline quote

Panie Krzysztofie, sam pan pisze, że pirotechnicy byli na miejscu po ok. 1,5 godziny od zgłoszenia. To oni nie mają dyżurów taj jak np. Pogtowie Ratunkowe, Straż Pożarna? Trzeba ich było ściągać z domów, ale to i tak długo.
A gdyby na stadionie wybuchły zamieszki pomiędzy kibolami , to jakby policja przyjechała z interwencją na ten stadion po 1,5godz. to by mogli tylko pozamiatać ten stadion.
Ale wracając do sprawy , to kto zauważywszy podejrzany pakunek wypuszcza auto na miasto? To przecież tam na miejscu, na tej diagnostyce powinno być zgłoszenie na Policję, ewakuacja itd.
Ta Pani nie wiedząc co zawiera tajemniczy pakunek mogła sprowadzić zagrożenie życia i zdrowia dla wielu ludzi.
Pozdrawiam

#3 przez Data109 19.11.2016 - 14:02
Avatar   niedostępne offline quote

Rzeczywiście służby różnie reagują. Jakiś czas temu u teścia w Łaziskach, ktoś pijany zadzwonił mówiąc, że w bagażniku samochodu ma materiały wybuchowe. Jest tam kopalnia - kij go wie, może jakieś tnt miałsmiling Pół osiedla wtedy ewakuowali. Policja chodziła od drzwi do drzwi, informując że jest zagrozenie itp. Nie wiem po co, wtedy niewinnych ludzi z domu "wyrzucali" (akurat lato było). Faktem jest, że żartownisia mieli zakutego po może około 1h.

#2 przez Krzysztof Clanmember 19.11.2016 - 12:08
Avatar   Poland email offline quote

Najprawdopodobniej samochód był na stacji diagnostycznej. Jeżeli chodzi o czas trwania akcji - pirotechnicy byli po około półtorej godzinie od zgłoszenia. Czas trwania akcji zależał od umiejscowienia tego pakunku. Pośpiech w takich wypadkach nie jest wskazany. Zabezpieczenie miejsca było zgodne z procedurami.

#1 przez 19.11.2016 - 10:50
Avatar   niedostępne offline quote

Witam.
Mam kilka spraw i pytań w spr. tego podejrzanego pakunku na stacji paliw.
Gdzie to mechanik powiedzał pani o tym o godz. 19,00 !!!
Trochę późno.
Wiedząc, że mam coś podejrzanego pod autem jeszczse nim jadę ????
Czemu mając przed sobą parking policyjny, przed samymi drzwiami komendy, zaparkowała ta pani samochód na stacji benzynowej???
No i ostatnia , chyba najwaźniejsza kwestia, dlaczego akcja trwała az siedem godzin! ????
7 godzin !!!
W takiej sytuacji to cała wieczność.
A jeżeliby chodziło o metro??
Z Katowic można przyjechać spokolnie w 15 minut. Gdyby tam rzeczywiście coś było
to co by tu na osidlu B z nami było?
Jak są przygotowane do takiej sytuacji wszystkie służby???

Bardzo dziwna sprawa !!!!!!!!!!!!!!!! unhappy
Pozdrawiam wszystkich.



Komentarze wyłączone.